Blog Alpintech.pl – kompedium wiedzy dla wspinaczy, turystów i pracowników wysokosciowych.
Blog Alpintech.pl – kompedium wiedzy dla wspinaczy, turystów i pracowników wysokosciowych.

Kontrole SOI – obowiązek o którym nie wolno zapominać.

Prace na wysokości, a zwłaszcza prace z zakresu technik dostępu linowego podlegają licznym uwarunkowaniom prawnym. Część z powyższych ustaleń jest przestrzegana bezwzględnie, część ma zastosowanie tylko w sytuacjach, gdy stykamy się z bardzo skrupulatnymi organami weryfikującymi. Jedną z regulacji prawnych, których przestrzeganie traktuje się w naszym kraju jako standard i nie przewiduje od tego jakichkolwiek odstępstw, są okresowe kontrole SOI.

 

SOI– informacje wstępne.
Czym jest SOI? Pełną definicję zawiera Dyrektywa Unii Europejskiej nr.89/686/EE. W dużym skrócie i uproszczeniu możemy powiedzieć, że kontrola SOI w kontekście ekwipunku do prac na wysokości jest rodzajem inspekcji przeprowadzanej przez osobę kompetentną, która w określonych odstępach czasu weryfikuje przydatność sprzętu do pracy. Warto rozwinąć przy tej okazji sam skrót: S (sprzęt) O (ochrony) I (indywidualnej). Do tej grupy zaliczymy zatem różnego typu uprzęże i szelki asekuracyjne, kaski, lonże, karabinki, haki, taśmy, zawiesia oraz wiele innych elementów ekwipunku używanego na co dzień w pracy. Niezwykle istotne jest, aby sprzęt ten posiadał certyfikat CE oraz normy stosowne do wykorzystywania go w celu wykonania określonych czynności. Dla przykładu Asap’Sorber będzie idealnym absorberem energii dla przyrządów takich jak ASAP czy ASAP Lock wykorzystywanych przez jednego pracownika. Aby wykorzystać wspomniane przyrządy w działaniach ratowniczych, konieczne jest stosowanie absorbera energii Absorbica, gdyż posiada on stosowną certyfikację (w przeciwieństwie do Asap’Sorbera). Warto pamiętać o tym kompletując ekwipunek do pracy, w tym kontekście można porozumieć się z kontrolerem SOI, który doradzi odpowiednie, bezpieczne i zgodne z przepisami rozwiązanie. Taki inspektor będzie więc osobą posiadającą szeroką wiedzę na temat sprzętu, doskonale nadającą się do opiniowania przydatności danego ekwipunku w określonych sytuacjach. Jego kompetencje mogą się nam także przydać wówczas gdy przygotowujemy powierzchnię magazynową do przechowywania sprzętu bądź mamy jakiekolwiek wątpliwości dotyczące zagadnień z zakresu SOI. Jeśli chodzi o częstotliwość kontroli, zgodnie z Dyrektywą określa ją producent sprzętu. Znakomita większość firm nakłada na użytkownika obowiązek okresowej, pełnej kontroli SOI co 12 miesięcy. Co więcej, pomimo że Dyrektywa jasno na to nie wskazuje, w praktyce uprawnionymi do wykonywania kontroli okresowych i specjalnych są w większości przypadków tylko osoby posiadające stosowne certyfikaty danego producenta.

 

SOI– o kontrolach w praktyce.
Już wiemy, że nasz sprzęt musimy bezwzględnie kontrolować raz do roku u osoby posiadającej stosowne uprawnienia i kompetencje. Ale czy tylko wówczas? Według obowiązujących przepisów sprzęt ochrony indywidualnej mamy obowiązek kontrolować we własnym zakresie przed każdorazowym użyciem. Ponadto, po zakupieniu danego ekwipunku należy założyć lub poprosić o wystawienie indywidualnej karty produktu. Powinna ona zawierać informację na temat dokładnej nazwy i numeru indywidualnego, daty zakupu, daty oddania do użytkowania, danych osobowych użytkownika oraz tabelę, w której wpisywane są informacje na temat pobrania sprzętu do pracy. Nie istnieje jeden, uniwersalny wzór takiego dokumentu jednak przepisy wprost wskazują, że właściciel musi go założyć. Oczywiście to żaden problem i dla przykładu Alpintech świadczy takie usługi. Prowadzenie pełnej dokumentacji (łącznie z zachowaniem oryginalnej instrukcji) ułatwia późniejsze kontrole. W przypadku braku informacji na temat użytkowania, kontroler SOI ma podstawę prawną do wycofania ekwipunku na podstawie domniemania o uszkodzeniach. Nie jest to jednak żelazna reguła! Rozwiązaniem sytuacji w przypadku braku dokumentacji jest złożenie jednorazowego oświadczenia o tym, że produkt nie był narażony na czynniki niepożądane i, że użytkownik bierze na siebie odpowiedzialność za ewentualne świadczenie nieprawdy. Wzór takiego dokumentu można uzyskać w sklepie bądź u inspektora. Jest to niewątpliwą zaletą w sytuacji, gdy zapomnimy o założeniu dokumentacji, a jednocześnie mamy wiedzę, że posiadany przez nas sprzęt nie podlegał udarom, nie był narażony na kontaminacje chemiczne i tym podobne. Podsumowując: po zakupie sprzętu zakładamy jego kartę, następnie przypisujemy konkretnemu użytkownikowi i dbamy o to, aby użytkownik kontrolował go przed każdym użyciem i raportował wyniki inspekcji, nanosząc je na kartę produktu. Dzięki temu coroczna kontrola SOI będzie bezbolesna zarówno dla nas, jak i inspektora.:) Na wstępie wspomnieliśmy także o kontrolach specjalnych. Dotyczą one sytuacji, w których sprzęt, z którego korzystamy, wzbudził nasze wątpliwości lub podczas jego kontroli okresowej wskazano na konieczność przeprowadzenia dodatkowej inspekcji w określonym terminie. Nie ma się czego bać! Kontrola specjalna pozwala na rozwianie wątpliwości na temat przydatności sprzętu do dalszej pracy, a tym samym bezpośrednia wpływa na nasze bezpieczeństwo. Warto zauważyć, że polecenie jej przeprowadzenia nie wiąże się najczęściej z koniecznością wycofania ekwipunku z użycia, a jedynie określa kiedy przedmiot powinien zostać ponownie skontrolowany.

 

SOI– na co warto zwrócić uwagę.
Jak już wspominaliśmy, użytkownik jest każdorazowo zobowiązany do przeprowadzenia kontroli ekwipunku przed użyciem. Pozwala to na szybkie wyeliminowanie sprzętu, który wzbudza wątpliwości co do swego bezpieczeństwa. Sprzęt taki należy poddać kwarantannie i jak najszybciej przekazać kontrolerowi SOI, który rozwieje nasze wątpliwości. Jeśli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia, zadbajmy o własne bezpieczeństwo. Zaprzestańmy użytkowania sprzętu i zlećmy inspekcję specjalną! Taki przegląd nie różni się zasadniczo od okresowego i nie jest od niego droższy. Kontrole specjalne SOI mają dużą zaletę o której już wspominaliśmy: załóżmy, że podczas przeglądu okresowego inspektor zauważył ślady korozji na jednym z punktów wpinania naszej uprzęży. Z uwagi na niewielkie ogniska w postaci pojedynczych plamek rdzy, kontroler decyduje się na warunkowe dopuszczenie uprzęży do użytku na okres np. 3 miesięcy, po czym mamy stawić się do inspekcji specjalnej. Dzięki temu nie tracimy sprzętu, a jednocześnie zyskujemy pewność, że ekwipunek jest w pełni godny zaufania. Niezwykle istotna jest kwestia przechowywania ekwipunku poddanego kwarantannie tak, aby nie pomylił się on z ekwipunkiem pełnowartościowym. Osobną kwestią jest utylizacja sprzętu, który kontroli nie przeszedł: należy go bezwzględnie zniszczyć bądź pozostawić do wycofania kontrolerowi, choć nie leży to w zakresie jego obowiązków (mówimy tu o inspektorze świadczącym jedynie usługę przeglądu). Istnieje wiele zagadnień, które na co dzień nie zaprzątają naszej uwagi, a które mogą nastręczyć problemów podczas okresowych kontroli. Na co warto zwrócić szczególną uwagę? Wszelkie elementy tekstylne takie jak uprzęże, kaski (!), pętle i liny posiadają swój termin przydatności. Jest on ściśle określany w instrukcji użytkowania i po przekroczeniu sprzęt należy bezwzględnie wycofać z użytkowania. Dotyczy to nawet fabrycznie nowych produktów, które były magazynowane w prawidłowy sposób. Część firm określa maksymalny termin magazynowania i maksymalny termin pracy sprzętu, pozostaje tutaj jedna bezwzględna zależność: po przekroczeniu wskazań producenta, sprzęt utylizujemy. Ciekawym zagadnieniem jest kwestia oznaczeń. Jeśli produkt nie posiada indywidualnych oznaczeń, powinniśmy mu je nadać, przy czym musi się to odbywać zgodnie z obowiązującymi przepisami. Niedopuszczalne jest na przykład naniesienie napisu markerem na kasku- konieczne jest stosowanie specjalnych naklejek personalizujących. Niedopuszczalne są także własne, nieatestowane naklejki- mogą spowodować odrzucenie sprzętu przez bardzo skrupulatnego kontrolera. Newralgiczną kwestią są oznaczenia lin: zgodnie z przepisami lina powinna posiadać na każdym z końców banderole będące odzwierciedleniem informacji od producenta, wzbogaconej o numer indywidualny i informację o długości danego odcinka liny. Brak takich banderoli może również skutkować odrzuceniem sprzętu podczas kontroli. To jednak nie jest aż tak problematyczne! Mając wiedzę kiedy zakupiliśmy linę, możemy zlecić wykonanie takich oznaczeń na podstawie odciętego, metrowego kawałka liny. W większości przypadków takie rozwiązanie pozwala na doprowadzenie liny do stanu zgodnego z przepisami. Jeśli chodzi o karabinki i haki jedynym oznaczeniem, jakie wchodzi w grę, jest grawer powierzchniowy. Właśnie dlatego, już na etapie zakupu warto wybierać produkty firm, które nadają integralne numery indywidualne takich jak Kaya Safety, Petzl, czy Climbing Technology. Zagadnień jest wiele i nie wszystkie jesteśmy w stanie nakreślić z uwagi na ograniczoną przestrzeń tego artykułu. Zachęcamy do zasięgania porady autoryzowanych inspektorów SOI. Jeden telefon potrafi niejednokrotnie rozwiać wiele wątpliwości i pozwolić na zgodne z przepisami przebadanie sprzętu. Dzięki temu nasza praca będzie z pewnością bezpieczniejsza.

 

Kontrola SOI– gdzie ją wykonać?
W Polsce znajdziemy licznych kontrolerów, ale sama profesja do tej pory nie doczekała się zrzeszenia w żadnej wspólnej organizacji. Wybierając inspektora, powinniśmy się przede wszystkim kierować marką sprzętu, którego inspekcję chcemy przeprowadzić. Pod tym względem Alpintech jest jednym z najlepszych miejsc, ponieważ posiadamy stosowne kompetencje do prowadzenia kontroli sprzętu praktycznie wszystkim znaczących marek sprzętu na rynku Polskim. W portfolio Petzl, Beal, Kaya Safety, Tendon, Rock Empire, Skylotec, Protekt, Singing Rock, Mammut, Ocun, Climbing Technology, Kong, CAMP


 

 

 

 

… i wiele innych.

 

 

 

 

 

 

 

Autor: MB

Komentarze