Blog Alpintech.pl – kompedium wiedzy dla wspinaczy, turystów i pracowników wysokosciowych.
Blog Alpintech.pl – kompedium wiedzy dla wspinaczy, turystów i pracowników wysokosciowych.

Węzły wspinaczkowe. Węzłowy elementarz.

Węzeł, zjawisko towarzyszące człowiekowi od tysięcy lat. Węzły wspinaczkowe oczywiście nie mają aż tak długiej historii 🙂 Jednakże już bardzo dawno temu wiadomo było, iż odpowiednio i wielokrotnie przewleczony kawałek sznura potrafi zdziałać cuda.

Rzecz jasna zastosowanie węzłów w sprawach mniej kojarzących się ze sportem związane (dosłownie i w przenośni) było przede wszystkim z ich codzienną użytecznością. Budowa różnego rodzaju konstrukcji bez współczesnych rozwiązań technicznych i narzędzi zrodziła konieczność wykorzystania właśnie węzłów, jako łączników elementów. Można by pokusić się o stwierdzenie, że wiele wieków później, węzły wchodzące w świat wyczynu bądź przyjemności: sport czy nawet erotyka, są jednym z wyznaczników rozwoju społeczeństwa konsumpcyjnego. Zanim jednak węzły zaczęły kojarzyć się z tak nieużyteczną działalnością jak wspinaczka, a później już z całkiem przydatnym ludziom alpinizmem przemysłowym, stanowiły bardzo ważny element w rozwoju świata, szczególnie w żeglarstwie. Oczywiście dziś klasyczne żeglarstwo w większej części też jest aktywnością pasjonacką, rekreacyjną i sportową, dokładnie tak samo jak wspinanie.

Wstępnie poznajmy węzły wspinaczkowe, których znajomość jest konieczna do uprawiania wspinaczki sportowej w skałach oraz takie, które w tej działalności bardzo się przydają. Wskażmy ich cechy charakterystyczne, sposoby wiązania oraz zastosowanie.

1. Podwójna ósemka.

Jest to najbardziej podstawowy węzeł w skałach. Jego główne zastosowanie to łączenie liny z uprzężą. Jak to zrobić ? Odmierzamy odpowiednio długi odcinek liny od jednego z jej końców. Wiążemy pojedynczą ósemkę. Przewlekamy linę przez górne i dolne kolucho uprzęży. Wracając przewleczoną liną do pojedynczej ósemki, wodzimy powrotną liną wzdłuż pojedynczej ósemki. Tworzymy w ten sposób podwójną ósemkę.

Jak długi powinien być odmierzony odcinek liny przeznaczony na podwójną ósemkę ? Jak szybko i sprawnie taki odcinek odmierzyć ? Są na to bardzo proste i praktyczne patenty. Prawą dłonią łapiemy za koniec liny, prostujemy prawą rękę, lewą dłonią prowadzimy linę do ramienia przy lewym barku (tak odmierzona długość powinna być idealna do zawiązania podwójnej ósemki do łącznika uprzęży). Oczywiście wyższe osoby, z racji dłuższych rąk i ramion, mogą nieco skrócić ten manewr. W przypadku, gdy chcemy zabezpieczyć podwójną ósemkę węzłem zderzakowym, odmierzony odcinek liny musi być odpowiednio dłuższy. Jeśli nie zabezpieczamy podwójnej ósemki, przyjęło się, iż wystająca poza węzeł końcówka liny, powinna mieć długość co najmniej szerokości pięści z lekkim okładem. Nie należy jednak przesadzać z pozostawianiem zbyt dużego zapasu liny za podwójną ósemką. Jest to niewygodne podczas wspinaczki z dolną asekuracją, może być też niebezpieczne (zbyt dużo kawałków liny podczas robienia wpinki, zagrożenie zrobienia tak zwanej agrafki).

Podwójną ósemkę zastosować można również jako kolucho/oko na końcu liny (np. zamocowanie do różnego rodzaju punktów kotwiczących). Wtedy wiązanie jej może być jeszcze szybsze. Wystarczy złożyć linę na dwie żyły i zrobić z nich pojedynczą ósemkę. W rezultacie otrzymamy podwójną ósemkę. Niezależnie od sposobu wiązania, warto zwrócić uwagę na dbałość wykonania tego węzła. Niektóre węzły wspinaczkowe mają tendencję do nadmiernego zaciskania się co utrudnia ich rozwiązanie. Minusem podwójnej ósemki pod wpływem dużego obciążenia jest to właśnie zjawisko. Rozwiązanie tego węzła po solidnym locie lub długim patentowaniu może stanowić nie lada wyzwanie. Tak zwane łamanie węzła, a więc wyginanie go w jedną i drugą stronę zazwyczaj pomaga.

2. Węzeł zderzakowy.

Jeśli chcemy połączyć dwie końcówki repa lub liny, węzeł zderzakowy pomoże nam w tym znakomicie. Wiążemy go tak jak na zdjęciu.

Aby uzyskać podwójny zderzakowy, oplatamy linę jej końcówką dwukrotnie. Następnie, przez tak powstały oplot w postaci podwójnego oczka, przewlekamy końcówkę liny i zaciągamy. Dokładniejszy opis i zdjęcie w kolejnym artykule pod tytułem Węzeł wspinaczkowy – lepszy niż gordyjski.

3. Wyblinka.

Trudno bez niej wyobrazić sobie wspinanie, szczególnie to wielkościanowe, wielowyciągowe, górskie. Służy przede wszystkim w działaniach autoasekuracyjnych. W skałach używamy wyblinki przede wszystkim podczas operacji przewiązywania się (w przypadku gdy stosujemy np. metodę dwóch ekspresów zamiast lonży z pętli, wpinanej w górne stanowisko). Po wpięciu się dwoma ekspresami w kolocho stanowiska, tworząc odpowiednią ilość “luzu”, dopinamy linę do karabinka w łączniku naszej uprzęży za pośrednictwem wyblinki.

We wspinaczce wielociągowej wyblinka umożliwi nam autoasekuracje po skończonym przez nas wyciągu i podczas asekurowania partnera. W tym przypadku jednak dbamy, aby wspomnianego wcześniej luzu na linie nie było. Lina pomiędzy uprzężą, a półwyblinką zawiązaną na karabinku w stanowisku powinna być naprężona ciężarem naszego ciała. Wymaga to oparcia się nogami o skałę (bądź grunt) i wychylenia do tyłu.

Wyblinka jest jednym z łatwiejszych do wiązania węzłów. Można ją zrobić na kilka sposobów. Przykładowo, tworzymy na linie kolejno dwa oka osobno, ale blisko siebie. Nakładamy drugie oko na pierwsze tak, aby drugie oko nachodziło od góry na pierwsze. Następnie przekładamy karabinek przez oba oka i zaciągamy linę z dwóch stron na karabinku, tworząc w ten sposób węzeł. Bardzo dużą zaletą wyblinki jest możliwość jej regulowania (przesuwania na karabinku) bez konieczności wypinania z karabinka. Czasami wyblinkę stosujemy także w stałych lonżach z pętli i karabinka. Łączymy karabinek z pętlą za pomocą wyblinki, tak aby podczas operacji sprzętowych pętla nie przesuwała się nadmiernie w karabinku (czyniąc lonżę mniej bezpieczną). To bardzo ważne, gdyż w tej sytuacji stała lonża jest jedyną materią chroniącą wspinacza przed upadkiem (na przykład podczas przewiązywania się lub wycofu). Węzły wspinaczkowe jak i sami wspinacze wyblince zawdzięczają dużo.

4. Kluczka.

Niektóre węzły wspinaczkowe nie są zbyt wyszukane. Można powiedzieć, iż kluczka jest podwójnym węzłem zwykłym, znanym z codziennego życia. Jej zastosowanie jest bardzo zbliżone do węzła podwójnego zderzakowego. Kluczkę używamy przede wszystkim do łączenia lin, służących przykładowo do zjazdów oraz tworzenia pętli (z lin oraz repsznurów). W tym przypadku jednak łączenie dopuszczone jest tylko wtedy, jeśli mamy do czynienia z odcinkami liny czy repa o takiej samej lub bardzo zbliżonej średnicy.

Wiązanie kluczki jest niesamowicie proste, w zasadzie wręcz instynktowne. Kluczkę związać możemy w zasadzie podwajając węzeł zwykły, który zna można rzec każdy. Wystarczy złożyć dwie końcówki liny bądź repsznura równolegle do siebie. Następnie z takich dwóch żył robimy oczko, przeciągamy złączone końcówki przez oczko i zaciągamy. Pętla gotowa. Jeśli taki węzeł wykonamy na zagiętej części liny lub repsznura na końcu odcinka, kluczka pozwoli nam szybko utworzyć kolucho na nogę. Bardzo przydatne w prusikowaniu. Bardzo fajnym rozwiązaniem mogą być tutaj gotowe pętle firmy Beal, przykładowo Dynaloop 150 cm, Dynaloop 120 cm i Dynaloop 60 cm. Możemy znaleźć również gotowe pętelki z bardzo odpornego aramidu tego samego producenta: Jammy 50 cm, Jammy 60 cm.

5. Węzły zaciskowe.

Jeżeli węzły wspinaczkowe można podzielić na grupy, to bardzo ważną, odrębną całość stanowią tak zwane węzły zaciskowe. Dają możliwość podchodzenia (prusikowanie) bądź schodzenia (zjazdy) na linie przy użyciu repsznurów. Ten typ węzła zaciska się na linie pod wpływem obciążenia. Brak obciążenia pozwala natomiast przesuwać taki węzeł bezproblemowo w górę i w dół po linie. Do tworzenia węzłów zaciskowych używamy z reguły repsznurów o średnicy od 5 do 7 mm. W arborystyce również grubszych. We wspinaczce sportowej i wielowyciągowej ten typ węzła potrzebny jest przede wszystkim do zjazdów. Najczęściej pętelki, przy użyciu tego rodzaju węzłów, tworzymy własnoręcznie. Istnieje od tego jednak bardzo wygodna i “pancerna” w swojej wytrzymałości alternatywa. Na przykład gotowe pętle Jammy Beal w różnych długościach: 50 cm i 60 cm. Są zbudowane z aramidu, materiału znacznie wytrzymalszego niż poliamid (najpopularniejszy materiał do produkcji repsznurów).
Bloker jest najprawdopodobniej najpopularniejszym węzłem zaciskowym widywanym w skałach.

Bloker.

Dużą jego zaletą jest możliwość łatwego przesuwania go, nawet wtedy, kiedy jest obciążony. Jest podobny w swojej konstrukcji do blokera francuskiego, ale łatwiej luzować go i przesuwać po linie.
Najczęściej używany jest do autoasekuracji podczas zjazdów. Współpracuje on wtedy z układem tak zwanego wysokiego przyrządu. Tak samo jak prusik stosowany również jest do podchodzenia na linie oraz operacji ratowniczych i transportowych. Wiążemy go bardzo podobnie jak bloker francuski. Składamy wzdłuż pętlę z repsznura. Owijamy linę 4 razy co daje 8 oplotów. Nie przeciągamy jednak górnej końcówki pętli przez dolną, tylko wpinamy obie bezpośrednio w karabinek.

6. Węzeł flagowy.

Istnieją węzły wspinaczkowe, których znajomość nie jest konieczna w skałach, ale bywa bardzo przydatna. Popularny flagowy używamy przede wszystkim do zablokowania liny wychodzącej z przyrządu zjazdowego i asekuracyjnego. Daje to możliwość uwolnienia obu rąk. Jest to bardzo pomocne w sytuacjach ratowniczych, jak również bardziej prozaicznych, kiedy przykładowo podczas asekuracji nastąpi potrzeba założenia puchówki bądź sięgnięcia po topo.

Węzeł flagowy bez zabezpieczenia.

Niewątpliwym walorem węzła flagowego jest również możliwość bezproblemowego rozwiązania go pod obciążeniem. Ważną operacją jest zabezpieczenie go, gdyż jego rozwiązanie w sposób przypadkowy nie jest sprawą trudną. Możemy zrobić to np. karabinkiem, który wpinamy w linę i kolucho wychodzące z węzła. Aby skorzystać z drugiego sposobu, musimy wyprowadzić z węzła znacznie dłuższe kolucho, tak aby móc zawiązać nim kluczkę (która jest naszym zabezpieczeniem) na linie wędrującej za przyrządem asekuracyjnym w górę do wspinacza.

Węzeł flagowy z zabezpieczeniem.

Węzeł flagowy daje się łatwo zawiązać. Wystarczy przeciągnąć linę, wychodzącą z wyżłobień przyrządu asekuracyjnego, przez HMS’a. W ten sposób powstaje za karabinkiem kolucho, w które wkładamy dłoń, chwytamy linę opadającą swobodnie w dół, przeciągamy przez kolucho. Tym sposobem powstaje nam nowe kolucho, które po zaciągnięciu daje nam węzeł flagowy.

7. Węzły wspinaczkowe, zabezpieczające…

Co ciekawe, jest kwestia, o której mówi się niewiele, a wielu wspinaczy zawdzięcza jej dalsze zachwycanie się urokami tego świata. Chodzi tutaj o węzły wspinaczkowe, które ratują życie, chociaż nie są nazywane ratowniczymi. W zasadzie od nich powinnyśmy zaczynać ostateczne przygotowania do konkretnej wspinaczki. Po rozłożeniu liny pod skałą zawiążmy na końcu liny jakikolwiek węzeł, który nie ma nadzwyczajnej tendencji do rozwiązywania. Może to być przykładowo podwójna ósemka, kluczka bądź podwójny zderzakowy. Zapobiegnie to niekontrolowanemu wypadnięciu końcówki liny z przyrządu asekuracyjnego, a w konsekwencji… wspinaczowi na drugim końcu “sznurka” zachowa życie i zdrowie.

8. Uwagi końcowe.

Wiążąc węzły wspinaczkowe zawsze należy pamiętać o kilku szczegółach, bywa że istotnych. Węzły zawsze obniżają nominalną wytrzymałość liny, taśmy i repsznura. Stopień pogorszenia wytrzymałości zależy od rodzaju węzła.

Pamiętajmy o przeznaczeniu węzłów, nie każdy nadaje się do wszystkiego. Ćwiczenie węzłów w domu co jakiś czas to dobry nawyk, gdyż większość umiejętności wymaga regularnej praktyki, utrwalania i przypominania. Wiązanie węzłów nie jest tutaj wyjątkiem. Zapraszam na dodatkową dawkę węzłowatej wiedzy, zawartą w artykule Węzeł wspinaczkowy – lepszy niż gordyjski.

Komentarze